off
Janusz Solecki

Janusz Solecki

Czy to jeszcze ekonomia?

Posted by

Ciekawymi spostrzeżeniami na swoim blogu oraz fb podzielił się ze Świdniczanami radny miasta Janusz Solecki. Zwrócił on uwagę mieszkańców na finansowe sprawy związane z pracami budowlanymi

rozpoczętymi na terenie świdnickiego stadionu. Warto zapoznać się z jego przemyśleniami, z których dość łatwo każdy Świdniczanin płacący podatki wyciągnie wnioski. Dość dziwna ekonomia prowadzona przez obecne władze, sprawia wrażenie, że ekonomia to obca nauka i chyba dość nieprzystępna, dla pewnych środowisk, które zagnieździły się w Urzędzie Miejskim.

„Dziś Rada Miejska w Świdnicy zwiększyła kwotę przeznaczoną na przebudowę stadionu o 1,5 mln zł. Przed tą decyzją odpowiednio przygotowano radnych, „merytorycznie”. Na każdego czekała na stole kserokopia strony z „Rzeczpospolitej”, zawierająca artykuł „Nie ma komu budować”, w którym podkreślono zdania do przeczytania. Czarno na białym tam napisali: nie ma komu robić, to jest drożej! Następnie dla podkręcenia nastroju „wspólnego budowania”, dokonano prezentacji wizualnej budynku użytkowo-mieszkalnego na Osiedlu Młodych, który ma wybudować TBS na działce po byłym „Domosie” (pozyskanej bardzo drogo od prywatnej firmy przez Miasto).

Tak przygotowani radni mogli już głosować zwiększenie zadania o 1,5 mln zł. I taką Rada Miejska decyzję słusznie podjęła, bo trudno żeby rozbabrany stadion tak sobie stał. Do tego jeszcze ryzyko zwrotu dotacji. Czy jednak Miasto musiało wydać te dodatkowe pieniądze?

Trzeba zadać pytanie, dlaczego w postępowaniu przetargowym komisja, badająca wiarygodność ekonomiczno-finansową oferentów nie zauważyła, że firma „S” ma trudną sytuację finansową i może być przed upadłością? Firma „S” wygrała przetarg ceną 7 270 tys zł. Kolejnym oferentem było konsorcjum lokalnych firm, droższe o ok. 280 tys. zł., ale na pewno wiarygodniejsze.

Oczywiście każdy wybór ma swoje zalety i wady. Wybranie droższej firmy rodziłaby zarzut, że można było zrobić taniej. Sądzę, że zabrakło tu doświadczenia, a chęć zaoszczędzenia przesłonił realne ryzyko niewywiązania się firmy z umowy z przyczyn finansowych.

I tak dochodzimy do rachunku: zadanie mogło być skończone na jesieni 2017r. za 7 552 tys zł, a tak dopiero może być skończone na jesieni 2018r. za jakieś 8 800 tys. zł! Ups!

Na marginesie. Przypadek ten mnie na tyle zaniepokoił, że złożyłem w grudniu 2017r. wniosek do Komisji Rewizyjnej Rady Miejskiej o zbadanie sprawy. Niestety tak się nie stanie – Rada przyjęła plan pracy tej komisji, który żartobliwie można nazwać „wakacyjnym”, bo nie ma tam żadnej konkretnej kontroli.”

Jak pisze pan radny Janusz Solecki

źródło: https://www.facebook.com/soleckijanusz

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

off